Site Meter




Blog > Komentarze do wpisu
Tusz - rozczarowanie

Czeska firma KOH-I-NOOR zawsze oferowała co najmniej dobre produkty (mam linijkę i świetną temperówkę).

Zawiodłem się i to poważnie na ich tuszu. Nie mniej, nie więcej ale właśnie na tuszu.

Przystępna cena i przyzwoita jakość spowodowały że od lat używałem tuszu Koh-i-noor.
No do wczoraj, bo się okazało... że tusz był poważnie rozwodniony!
Kreślę linię i nagle widzę że się rozlewa i robią takie 'włoski' - najpierw myślałem że stalówka, trochę nie rysowałem... może za mocno nacisnąłem?
Kolejna kreska i to samo. Może papier? Tak to musi być papier ale chwila... przedtem rysowałem na gorszym i tak nie było!
Ok, wezmę inny tusz (znacznie droższy) - problem zniknął.

Szkoda, wielka szkoda bo z tuszu za 2,50 zł przesiądę się na tusz za 7-9 zł, a przy ilości rysunków, taki tusz potrafi się skończyć w tydzień. No ale nie mogę sobie pozwolić żeby szkice przepadały przez 'czarną wodę'.

 

Buu, duży minus dla 'koha'.

 

(PS - przy okazji tego posta powstała nowa kategoria: 'technologia i narzędzia' czyli TiN!)

(PS2 - sprawny sterownik do dance maty mam~ yaay)

sobota, 03 lipca 2010, love_hina

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: